Recenzja Defying Gravity 1×01 – Pilot

wrz
18

Recenzja Defying Gravity 1×01 – Pilot

Autorem artykułu jest Jakub Rzepecki

Mamy rok 2052 – ósemka astronautów prowadzi ostatnie przygotowania do długiej – sześcioletniej misji badawczej, która ma na pokładzie statku kosmicznego Antares odwiedzić najdalsze zakątki naszego układu słonecznego.

Załogę stanowią ludzie wybrani w ciągu 5 letniego procesu szkoleń i eliminacji: biolog Jen Crane (Christina Cox), pilot Paula Morales (Paula Garces), geolog Zoe Barnes (Laura Harris), pilot Nadia Schilling (Florentine Lahme), inżynier lotu Ajay Sharma (Zahf Paroo), dowódca Rollie Crane (Ty Olsson), oficer medyczny Evram Mintz (Eyal Podell), fizyk Steve Wassenfelder (Dylan Taylor). Naziemnym kierownikiem wyprawy jest Mike Goss (Andrew Airlie) – weteran wyprawy na Marsa, która odbyła się 10 lat wcześniej, natomiast dyrektorem naukowym Eve Shaw (Karen Leblanc).

Przygotowania do lotu prowadzone były przez kolejną dwójkę uczestników marsjańskiej wyprawy – Teda Shawa (Malik Yoba) oraz Madduxa Donnera (Ron Livingston). Ich poprzednia kosmiczna przygoda zakończyła się tragicznie – gdy przez zewnętrze okoliczności zmuszeni zostali do pozostawienia na planecie dwóch innych członków załogi. Decyzję wówczas podjął Mike Goss, a wykonał – choć z sporymi oporami i po kłótni Maddux. Ci dwaj panowie od tej pory za sobą nie przepadają.

Większość astronautów była zdziwiona, gdy okazało się dwójka instruktorów stanowi jedynie zapasowych członków wyprawy – dowódcę misji i inżyniera lotu. Oni jedyni mają bowiem realne doświadczenie w tego typu zadaniach. Jednak kierownictwo ISA (Międzynarodowej Agencji Kosmicznej) podjęło inną decyzję i wszyscy się jej podporządkowali. Na pewno ucieszyły się z niej dwie małżeńskie pary – Ted i Eve oraz Jen i Mike, które dzięki temu nie zostały rozdzielone.

Defying Gravity rozpoczyna się jak space opera skrzyżowana z filmem dokumentalnym. Przedstawiane są postacie wraz z skomplikowanymi związkami, jakie wytworzyły się pomiędzy nimi w czasie pięciu lat znajomości (przez cały film przewijają się sceny z tego okresu). Jednocześnie pokazywane są przygotowania do samego lotu, które noszą wyraźne cechy realności naukowej – w tym momencie można powiedzieć, że być może szykuje się nam serial z dziedziny twardej fantastyki.

Rakieta startuje – astronauci wchodzą na pokład Antaresa i czekają na ostateczny start misji. Wówczas zaczyna dziać się coś dziwnego – noszącego znamiona nadnaturalności. Zoe zaczyna mieć omamy słuchowe – można powiedzieć, że prześladuje ją przeszłość. Pozostający na ziemi Maddux – realne sny o pobycie na statku. Co dziwniejsze nagle praca serc Ajay’a i Rolliego zaczyna być nieprawidłowa. Na początku wszyscy uważają to za błąd w pracy czujników – jednak okazuje się, że u obu w tym samym momencie ujawniła się taka sama wada układu krążenia, która eliminuje ich z lotu. Miejsce to muszą zająć zapasowi astronauci – weterani z Marsa.

Na ziemi dowództwo ukrywa coś przed załogą – prawdziwy cel ich misji jest inny – nie dowiadujemy się jednak jeszcze jaki. Są również przekonani, że tajemniczą chorobę wywołała jakaś znana im siła, którą nazywają ‘to’. Z rozmów wynika, że to właśnie ona dokonała realnego wyboru załogi i będzie miała duży wpływ na przebieg lotu.

Muszę przyznać, że pilot Defying Gravity zrobił na mnie dobre wrażenie. Wyważone podejście do spraw naukowych, wytłumaczenie kilku podstawowych kwestii – jak częściowej obecności grawitacji na pokładzie Antaresa, sam wygląd statku, czy też zastosowany napęd sprawiły, że fani bardziej naukowego podejścia do science-fiction na pewno będą zadowoleni (oczywiście wytrawne oko dostrzeże kilka niedociągnięć, ale naprawdę drobnych). Jednocześnie zaznaczone zostało za pomocą kliku nadnaturalnych zdarzeń, że w serialu będzie obecna również spora nutka czystej fikcji i fantastyki. Ta skrywana jeszcze tajemnica może być właśnie siłą napędową serialu.

Przyjazne wrażenie robią też sami bohaterowie – większość z nich jest bardzo wyrazista, co ułatwia ich rozpoznawanie i rozróżnianie – bowiem jest ich w sumie prawie tuzin. Kliku z nich w pilocie wysunęło się na pierwszy plan i można mieć wrażenie, że będą oni od tej pory postaciami pierwszoplanowymi.

Ze strony technicznej serial również wygląda dobrze. Efekty specjalne niewątpliwie się bronią. Wnętrza statku, centrum kontroli lotów, skafandry, pojazdy – wszystko wygląda tak jak powinno. Oby taki poziom utrzymał się przez dalszą część sezonu.

Reasumując – Defying Gravity wygląda i zapowiada się na dość dobry serial. Na pewno ma potencjał, który mam nadzieje nie zostanie zmarnowany.

Ocena odcinka: 5-

www.Prime-Time.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jose Feliciano – legenda gitary na Ethno Jazz Festival

wrz
18

Jose Feliciano – legenda gitary na Ethno Jazz Festival

Autorem artykułu jest Marcin Kowalik

To znana na całym świecie osobowość, od ponad dwóch dekad wywierająca wpływ na muzykę popularną. Osobowość, która w sposób niedościgniony połączyła różne style muzyczne.

Jose Feliciano został okrzyknięty przez krytyków na całym świecie “największym żyjącym gitarzystą”. Nazywany “Picassem swojego Królestwa” wykonawca ten nieustannie zdobywa dowody najwyższego uznania. Został uhonorowany tytułem Najlepszego Gitarzysty Popowego przyznawanego przez Miesięcznik Guitar Player i zajął zasłużoną pozycję w Galerii Wielkich tego pisma; a w ankiecie przeprowadzonej wśród czytelnikóww magazynu Playboy uzyskał tytuł Najlepszego Gitarzysty Jazzowego oraz Najlepszego Gitarzysty Rockowego. Ma na koncie czterdzieści pięć złotych i platynowych płyt, był szesnaście razy nominowany do nagrody Grammy, zdobywając osiem statuetek, oraz może poszczycić się niezliczoną liczbą innych prestiżowych nagród przyznawanych na całym świecie.

Jose Feliciano to pierwszy artysta latynoamerykański, który zasłynął na anglojęzycznym rynku muzycznym i przetarł szlaki innym twórcom, odgrywającym obecnie niebagatelną rolę w amerykańskim przemyśle muzycznym.

W roku 1996, Jose Feliciano otrzymał nagrodę za całokształt twórczości przyznawaną przez magazyn Billboard. W roku 2001, artysta otrzymał za swoją działalność muzyczną oraz humanitarną tytuł doktora nauk humanistycznych uniwersytetu Sacred Heart w Fairfield, Connecticut.

Ciesząc się niesłabnącym zainteresowaniem, Jose Feliciano grał dla najważniejszych i z najważniejszymi osobami na świecie. Ma na koncie wspólne występy i nagrania z wieloma najlepszymi orkiestrami symfonicznymi, takimi jak London Symphony Orchestra, Los Angeles Philharmonic oraz Vienna Symphony Orchestra. Występował w wielu znanych programach telewizyjnych na świecie; prowadził też własne programy, a jego muzykę wykorzystywano w telewizji, filmach oraz na scenie.

Koncert Jose Feliciano odbędzie się we Wrocławiu w Wytwórni Filmów Fabularnych, 21.10.2009. Bilety na koncert są dostępne w sprzedaży on line.

Marcin Kowalik
klub.fm

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Produkcja filmowa – techniki doboru i łączenia ujęć

wrz
18

Produkcja filmowa – techniki doboru i łączenia ujęć

Autorem artykułu jest SQMStudio

Wiedza na temat różnych wielkości planów, punktów widzenia i rodzajów perspektywy, pozwoli ci budować w pełni świadome ujęcia filmowe. Jednak to dopiero wstęp do stworzenia obrazu, który wywoła u widzów oczekiwaną reakcję.
Produkcja filmowa na wyciągnięcie ręki.

Scena składa się z ciągu ujęć filmowych, może to być rwący potok ostrych kadrów lub z wolna płynący strumień miękkich przejść. Te same ujęcia mogą być montowane w różny sposób i układane w różnych kombinacjach, nadając obrazom innego charakteru i dynamizmu. Na charakter sceny składają się kąty i wysokości kamery, wielkości planów, sąsiadujące ujęcia, decydujące o rozmiarach postaci w kadrze.

Montaż progresywny łączy kolejno ujęcia coraz bliższe, lub coraz dalsze. Np. od planu ogólnego do zbliżenia, taka kolejność ujęć buduje napięcie w scenie, ponieważ kadry bliskie mają większy ładunek dramatyzmu niż plany szerokie. Jeśli naszym celem jest ostudzenie akcji, możemy wybierać drugą alternatywę, od kadrów wąskich do szerokich. Przy tym sposobie łączenia obrazów, należy jednak pamiętać, by różnica między kolejnymi ujęciami nie była zbyt mała, wywołało by to efekt animacji, niezrozumiałego przemieszczenia lub powiększenia obiektu.

Sposób kontrastowy zderza ze sobą ujęcia o znacznej różnicy planów, w przeciwieństwie do poprzedniej metody, nie ma tu ujęć pośrednich, z kadru ogólnego przeskakujemy od razu do zbliżenia lub na odwrót. Sceny budowane w ten sposób są dynamiczne i używane przy scenach pełnych akcji, np. pościgów. Wzmocnienie tego efektu można uzyskać łącząc gwałtowne, żywe ujęcie ze statycznym, nieruchomym kontrplanem.

Metoda montażu powtórzeniowego łączy ze sobą takie same plany. Sposób ten sprawdza się doskonale przy filmowaniu przemówień, wywiadów lub rozmowy dwójki osób, jest to metoda często spotykana w reportażach, filmach szkoleniowych, czy programach publicystycznych. Szerokość wybranego planu ma decydujący wpływ na napięcie danej sekwencji.

W ten sposób można budować całe sceny lub łączyć wszystkie te metody w obrębie jednej sceny, zmieniając tempo akcji i odbiór obrazu przez widza. Zmianom odległości kamery od obiektu, mogą również towarzyszyć, zmiany wysokości lub kąta kamery. Do tych modyfikacji można odnieść te same zasady, co przy montażu ujęć.

Kąty progresywne będą się odnosić, do coraz wyższej lub coraz niższej pozycji kamery, bądź do przejścia z filmowania en face do profilu i na odwrót.

Sekwencja kontrastowa oznacza np. przejście od perspektywy żabiej do perspektywy z lotu ptaka lub naprzemienne ujęcia na przód i tył obiektu.

Katy powtórzeniowe są takie same, pokazują tylko upływ czasu.

Przy wyborze ujęć należy tez pamiętać o ’stalowych zasadach’, …które czasem należy łamać. Zwyczajowo pierwsze ujęcie jest dość szerokie, pokazuje np. miejsce w którym się znajdujemy, powoli wprowadza nas w akcję. Jeśli jednak chcemy zaskoczyć widza, lub zwrócić jego uwagę na jakiś istotny przedmiot, możemy zacząć sekwencje od zbliżenia, jest to zabieg często stosowany w produkcjach typu spoty reklamowe. Należy ostrożnie i z umiarem stosować tego rodzaju zabiegi, by nie męczyć widza natłokiem informacji, detale i zbliżenia powinny być stosowane wyłącznie do wskazania czegoś istotnego! Jeśli jednak te metody wydają się nie zadowalające, należy rozważyć filmowanie całej sceny w jednym długim ujęciu. Jest to zabieg niezwykle trudny i pracochłonny ale dużo bliższy naszemu naturalnemu postrzeganiu świata. Gdy jednak nie posiadamy tak dużego bagażu doświadczenia możemy tak zaaranżować ujęcia, by łączyć je na ruchu, jest to dobry sposób na oszukanie oka i bardziej spójny, naturalny montaż. Przykładowe rozwiązania można znaleźć na stronie Studio Filmowe SQMStudio.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Poradnik – Jak dobrze wybrać aparat cyfrowy?

wrz
18

Autorem artykułu jest Jakub Zimny

Przymierzając się do zakupu aparatu cyfrowego, możemy błądzić w bogatej terminologii nazw i opisów. Całkowita niewiedza w tym temacie wyklucza podjęcie dobrej decyzji. By zakupić dobry sprzęt, należy porównać wybrane modele ze sobą poprzez porównanie ich ustawień i możliwości.

Budowa aparatu cyfrowego
Przede wszystkim warto zdobyć wiedzę dotyczącą budowy aparatów cyfrowych. Jego prawidłowe działanie zdeterminowane jest właśnie funkcjonowaniem każdej jego części. Najważniejsza jest matryca, czyli część, która zastępuje tradycyjny film w aparatach analogowych.
Wykonane zdjęcie od razu widoczne jest na monitorze, który jest charakterystycznym elementem każdej cyfrówki. Znajduje się on na tylnej części/ściance aparatu. Monitor sprawdza się, bo ułatwia ustalenie kompozycji zdjęcia, możliwości sprawdzenia jak wyszło od razu po jego zrobieniu oraz skorygowania jego ustawień. Monitor może być różnej wielkości. Jest tym wygodniejszy, im jest większy. Może mieć 1,8 cala, ale i 2,5 oraz 3 cale wielkości. Ważna jest również rozdzielczość monitora. Im jest ona większa, tym lepsza możliwość poznania zdjęcia przed przeniesieniem go na monitor telewizora, czy komputera.

Oko aparatu, procesor karta pamięci
Obiektyw to ta część aparatu, która służy do obserwowania przedmiotu fotografowania. Dzięki swojej budowie i wykorzystaniu soczewek skupia ona światło i przenosi obraz na matrycę. W tradycyjnych cyfrowych aparatach obiektyw jest wbudowany. Jedynie lustrzanki mogą korzystać z wymiennych tych elementów. Innym ważnym elementem jest procesor, czyli mini-komputer, który posiada własne oprogramowanie. Jego zadaniem jest odbiór informacji z matrycy i zamiana go w postać cyfrową. To bardzo ważny element, który decyduje o jakości powstałych zdjęć. Urządzenie to decyduje również o sprawności aparatu i o jego gotowości do pracy. Kolejnym ważnym wyznacznikiem aparatów cyfrowych jest ich pamięć. Wykonane zdjęcia zapisywane są na karcie pamięci, która może mieć różną pojemność. Mogą one występować w różnych standardach: SD, xD oraz MS.

Jakie zasilanie?
Aparat cyfrowy może być również zasilany na dwa różne sposoby. Jednym z najpopularniejszych jest zasilanie go przy pomocy zasilacza litowo-jonowego. Druga metoda to wykorzystywane do tego typu paluszki typu AA (dwie lub cztery sztuki). Najczęściej użytkownicy aparatów cyfrowych decydują się na korzystanie z akumulatorków z funkcją wielokrotnego ładowania.
Każdy model nowoczesnego aparatu fotograficznego posiada również wiele ustawień zaawansowanych, takich, jak: programy tematyczne, korekcja ekspozycji (korekta zdjęć ze względu na zbyt dużą jasność, czy ciemność), zmiana czułości (ułatwia fotografowanie w zmiennych warunkach oświetlenia), tryb makro (pozwala na wykonywanie zdjęć z bliskiej odległości), histogram (urządzenie niezbędne podczas ustawiania naświetlenia zdjęcia), ustawianie balansu bieli (możliwość eksperymentowania kolorami na zdjęciach za pomocą ustawienia aparatu).

Jakub Zimny
www.deltastudio.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

O Madonnie prawie wszystko

wrz
17

madonnaMadonna to megagwiazda, ale i artystka wzbudzająca ogromne emocje. Ale jaka naprawdę jest Madonna, ile w niej jest wyrachowania, ile fałszu, a ile szczerości? Odpowiedzi mogą dostarczyć, polecane przez Salon, biograficzna książka „Grzeszna Madonna” oraz film dokumentalny na DVD „Madonna. Droga do sławy”.

Autorką książki „Grzeszna Madonna” jest dziennikarką muzyczną, mającą na koncie biografie Dusty Springfield i Annie Lennox. Jak czytamy, „opierając się na dziesiątkach szczerych rozmów z producentami, muzykami, współpracownikami, kochankami i przyjaciółmi, Lucy OBrien przedstawia złożoną osobowość i legendarny napęd, które uczyniły z Madonny najsłynniejszą artystkę pop naszych czasów. Od przedwczesnej śmierci matki po dynamiczny pobyt na nowojorskiej scenie klubowej, od „Like a Virgin” po „Evitę” i dalej, przyglądamy się oszałamiającej karierze i życiu gwiazdy, na której temat powstało mnóstwo rozbijanych przez autorkę stereotypów i kłamstw”.

Lucy O’Brien wypowiada się również w filmie dokumentalnym „Madonna. Droga do sławy”.

Materiał DVD zawiera m.in. rzadkie i klasyczne rejestracje koncertów Madonny, zapomniane materiały filmowe i rzadko oglądane fotografie, ekskluzywne wywiady z ludźmi, którzy ściśle współpracowali z Madonną i znali jej życie i karierę, w tym Markiem Kaminsem – producentem jej pierwszego albumu, Johnem Pfaffem – jej kolegą z liceum, Bobem Blankiem – właścicielem studia nagrań, wspomnianą już Lucy O’Brien z dziennikarzem Krisem Needsem.

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl – żródła darmowych artykułów do przedruku.